Widzenia – pozostałe zapisy, gdzie uczestnik coś opisuje własnymi słowami, np. co widzi, czy też jest prowadzona jakaś rozmowa, a uczestnik wyraża swoje zdanie, pytania, obawy, zastanowienia się nad czymś. Tutaj też czasami jest forma przekazu, ale takiego mniej precyzyjnego i może wtrącać się własne zdanie, dygresja na jakiś temat lub jakiś osobisty pogląd. Mimo wtrącenia się czasem własnych uwag, to i tak całość jest pilnowana w pewnych ryzach danego widzenia, a ta dyscyplina wynika ze wspólnego robienia widzenia, a nie samemu, nie indywidualnie (to bardzo ważne).

        <  Patrz też Przekazy  >

 

·         [MP3]    Elegancka postać - jak coś złapiesz, poznaj to. Niechlujna postać - patrz głębiej, pisz na czystej karcie (obie postacie) – dłuższy fragment

 

·         [MP3]    Niechlujna postać - patrz głębiej i pisz na czystej karcie o nowo poznanej osobie – druga część

 

[PDF]    2012.02.01  Niechlujna postać - patrz głębiej i pisz na czystej karcie o nowo poznanej osobie [Widzenia duchowe] – zapis tekstowy z drugiej części

[PDF]    2012.02.01  A casual figure - see deeper and write on a clear card about the newly known person [Spiritual Vission] – a text entry in English of the second part

 

 

Komentarz wstępny do „Niechlujna postać …”:

Jest to fragment z około 40 minutowej sesji. Najpierw pojawia się elegancka postać w garniturze, która bardzo życzliwie się do uczestnika tej sesji zwracała, a rozmowa była dłuższa (tutaj jej nie zamieszczamy). Teraz, ta elegancka postać chce przedstawić drugą, tę niechlujną postać. Wtedy ta pierwsza postać się usuwa, aby uczestnik skupił się na tej nowej postaci. To z tą drugą jest tutaj rozmowa i zapis. Jest ona z pozoru niechlujna, a jednak wewnętrznie jest na wysokim poziomie. Pokazuje sobą jak ważne jest, aby patrzeć na każdą spotkaną osobę głębiej, aby czuć i widzieć, co dana osoba niesie ze sobą w środku. Pokazuje też, że sam uczestnik tego widzenia także czasami mógł być tak odbierany przez innych i mogli oni wtedy nie zobaczyć co ma w swym środku, czym jest w środku, jeśli patrzyli tylko powierzchownie.

Pada tu także przekleństwo i pytanie „No i co?”, gdyż uczestnik tego widzenia miał już wcześniej wiele własnych doświadczeń, odkryć i przemyśleń i pytanie co z tym zrobił w swoim życiu.

Należy na koniec powiedzieć, że uczestnik mówi tu tak swobodnie i płynnie, zwłaszcza w pierwszej części z eleganckim przewodnikiem i jest to pewien wyjątek. Przekazujący potrafi być skupiony na tym co odbiera oraz jednocześnie relacjonować swe odczucia, jakby mówił o osobie trzeciej. To wyjątkowe. Może właśnie dlatego, że ta osoba miała już wcześniej wiele własnych doświadczeń duchowych i coś ćwiczyła i przerabiała. Wielu innych uczestników widzeń duchowych musi iść długą drogą, aby czegoś takiego się nauczyć, a nie jest to wtedy dla nich łatwe. Zatem, cieszymy się, że uczestnik ten wyraził swą zgodę na udostępnienie tego publicznie. Bardzo dziękujemy.

Zapis z treści widzenia „Niechlujna postać…”:

Pierwsza postać mówi:  Chcę ci kogoś przedstawić.

Uczestnik: I widzę następną osobę, która stoi oparta o ścianę, tak niedbale dosyć. Ma nogę zgiętą w kolanie opartą o ścianę. Przygląda nam się. My się zbliżamy. Ta osoba nie reaguje wcale na nasze podejście. Dalej stoi tak, jak stała. Widzę, że w zębach ma coś, coś w rodzaju jakiegoś patyka, zapałki, czy jakiegoś innego źdźbła, który tam miesza w tych zębach. No i... czuję jak ta osoba mówi, że zostawia nas i odchodzi, znika.

Druga postać: Ta osoba patrzy na mnie tak spode łba. Ja w ogóle nie jestem zainteresowany. Nie chcę... Ten typ mi nie odpowiada, nie. A on mówi...

Artur: Ale przyjrzyjmy się

Uczestnik: Mówi do mnie ta osoba jakby wewnętrznie, znowu, bo to wszystko się odbywa wewnętrznie. Mówi..., ale przeklina przy tym. Mówi - No i co? Mówi do mnie tak, ale tu pada przekleństwo. Ja się nie odzywam. Czekam, co będzie dalej, ale jestem zdegustowany tą osobą. On mówi - To widzisz tak Ciebie czasami i inni odbierają - mówi, że - też..., ja też tak czasami...,-  że mówi... - Gdybym był do Ciebie tak nastawiony, jak tamten - mówi - wiem o kogo chodzi, o tę osobę, która mnie przyprowadziła - to byś patrzył na mnie przychylnie. I tak jest w życiu - mówi. Żebym... To jest nauka dla Ciebie, że... Miej otwartą kartę na każdą osobę, którą poznajesz. Wygląd zewnętrzny... To ty piszesz treść tej osoby, jak ty ją poznajesz, ale musisz pisać treść tej osoby na czystej karcie. To nie może być karta, którą ty już zapisałeś, bo słyszałeś coś, bo zobaczyłeś z daleka, bo masz takie, a nie inne wyobrażenie, bo ja coś trzymam w ustach, bo ja mam niedbały wygląd, bo ja patrzę na Ciebie spode łba. Dopiero przy kontakcie wewnętrznym, mentalnym, dopiero zaczynasz pisać o tej osobie na tej karcie, którą dostajesz, widząc tę osobę - mówi. A tak to - mówi - cały czas nie będziesz szedł do przodu, tylko cały czas będziesz kręcił się dookoła własnej osi - mówi tak ta osoba i znika.

Pierwsza postać:  I znowu jest przy mnie ten..., ten człowiek który mnie przyprowadził tutaj i mówi - To co, idziemy dalej? Mówię, że bardzo chętnie, że mnie to interesuje.

 

·         [MP3]    Szybkość zmian na Ziemi, przyspieszone przekazywanie wiedzy, niedziwienie się niczemu

 

[PDF]    2011.09.25  Szybkość zmian na Ziemi, przyspieszone przekazywanie wiedzy, niedziwienie się niczemu – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Drugi przewodnik teraz przejął inicjatywę i przekazuje.  Jest bardzo poważny i mówi, że przyszedł trudny czas dla nas, dla Ziemian. Jesteśmy w czasie, gdzie wszystko szybko następuje po sobie, że czasami odbiór przez ludzi - na mnie tu patrzy – wyczuwają, czy chcą się dowiedzieć wielu rzeczy, to w normalnych warunkach jeszcze kilkadziesiąt lat temu  miałabym spokojnie i sukcesywnie wszystkie te informacje dostarczane. Natomiast przyszedł czas dla nas tutaj na Ziemi, że musimy przebyć przyspieszony kurs. Musimy być bardzo ostrożni, uważni, ale otwarci na to co jest, co będzie do nas napływać. Jest bardzo wiele sił, istnień, które wspomagają nas na co dzień w naszym działaniu. Bardzo się cieszą, bo coraz więcej ludzi jednak otwiera się na te ich działania. Jest wiele ludzi, którzy są w ogóle zdziwieni, jeszcze się boją otworzyć, ale po to właśnie istnieją tacy ludzie jak ty Arturze i jak teraz w tym kręgu jestem ja, czy nasi znajomi na portalu naszym Spotkania, żeby coraz szerzej i głośniej było o tym słychać. To zatacza kręgi. Jest nas coraz więcej i coraz głośniej ludzie zaczynają mówić o rzeczach duchowych, o których jeszcze kiedyś, parę lat temu – wstydziliby się mówić głośno, czy baliby się, aby nie być nazwani maniakami, czy jakimiś dziwnymi ludźmi. Jest teraz atmosfera bardzo przyjazna, że możemy być spokojni i mówić otwarcie.

Będzie się to wszystko tak układało, że ma to zataczać coraz większe kręgi i będzie zataczało. Jesteśmy – ja, tutaj patrzy na mnie, tak to zrozumiałam – następnym jeszcze elementem do tego, żeby te klocki układały się w to, co ma się ułożyć. Coraz więcej będzie nam w jakiś sposób oferowane i mamy się niczemu nie dziwić, czy jakiekolwiek zbiegi okoliczności i spotykanie ludzi na swojej drodze. To wszystko będzie się działo. Mamy właśnie przyjmować to ze spokojem. To działa w wielu kierunkach. Oczywiście różni ludzie mają różne predyspozycje i różnorodność informacji, która idzie z różnych kierunków jest bardzo dobra, bo wyrównuje poziom i wyrówna ten poziom w określonym czasie.

 

·         [MP3]    Lęk bardzo szybko zamyka i blokuje człowieka w jego świadomości, nie poddawajmy się temu

 

[PDF]    2011.09.25  Lęk bardzo szybko zamyka i blokuje człowieka w jego świadomości, nie poddawajmy się temu  – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Drugi przewodnik przesłał mi taką informację, aby nie poddawać się strachowi. Zobaczyłam teraz naszego Papieża  Karola Wojtyłę w swoim wyrazie i zrozumiałam to w ten sposób, że także on przesyłał nam to za swojego życia, gdy mówił - nie lękajcie się. Nie odbierałam wtedy tego tak, jak teraz to zrozumiałam, bo właśnie przewodnik pokazał mi ten fragment z tą wypowiedzią „nie lękajcie się”, bo strach zabija. Strach powoduje, że ograniczamy nasze myślenie i zaczynamy się chować, gubimy się i to strasznie szczelnie zamyka. Bardzo szybko zamyka to przenikanie energetyczne. W momencie kiedy zaczyna szwankować psychika – teraz zobaczyłam mózg – to ten odbiór jest niestety, ale nieprawidłowy. Zatem strach jest jak ten szatan – przyszło mi teraz do głowy - że ten lęk to jest takie piekło i szatan, który zamyka w takim ogniu wewnętrznym oraz człowieka spala. Tak to zobaczyłam.

 

·         [MP3]    Dwaj Przewodnicy - wydarzenia i przyszłość Ziemi, abyśmy tym nie żyli, a bardziej swoim rozwojem, a bardziej tym, co wewnątrz nas

 

[PDF]    2011.09.25  Dwaj Przewodnicy - wydarzenia i przyszłość Ziemi, abyśmy tym nie żyli, a bardziej swoim rozwojem  – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Pytanie Artura:   Czy mogliby jeszcze nam powiedzieć coś na temat Ziemi i tej obecnej sytuacji?

Uczestniczka:  Dostaję taką myśl, że oni nie chcieliby nam w jakiś sposób nakierowywać naszych myśli, czy pokazywać nam za bardzo i za głęboko do czego świat zmierza. Czasami mogłoby to nas przerazić, a nie chcą tego robić, bo to wszystko co się dzieje – ma się dziać. Natomiast obydwaj przewodnicy skupiają moją myśl na tym, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Zewnętrzność, która się dzieje, czy sytuacje pogodowe, w tym jakiekolwiek negatywne, które się na Ziemi odzwierciedlają – żebyśmy się nie skupiali szczególnie na tym co się dzieje zewnętrznie, bo to się zawsze działo. Może być kumulacja tych różnych zdarzeń i wydarzeń. Chodzi o to, żebyśmy nie skupiali uwagi na tym, co się na zewnątrz dzieje. Jeżeli obraliśmy sobie taką drogę, taką ścieżkę duchową i chcemy dążyć do czegoś co jest wewnętrzne, a nie zewnętrzne, to tak naprawdę żaden kataklizm i żadna sytuacja zewnętrzna nie zaburzy nam tego rozwoju. Mówi, abyśmy także nie tworzyli takich otoczek czarnowidztwa, takich rzeczy tragicznych, żebyśmy nie wiązali tego jednak z  naszą drogą, bo to co ma się wydarzyć, musi się wydarzyć. Natomiast  to nie ma jakby wpływu na…, nie powinno mieć wpływu na nasze myślenie, na naszą drogę. Chcieliby też – przekazują - żebyśmy nie kierowali się tym lękiem, że coś się nam może stać. Cokolwiek się stanie, to i tak jest to…, jesteśmy na takich już swoich ścieżkach, że nic nas praktycznie nie może zatrzymać – tylko my sami, żebyśmy się nie lękali i nie patrzyli w taki sposób, bo to uwstecznia. Każdy lęk jest taką barierą, przeszkodą i zatrzymywaniem nas na tej drodze.

Artur:  OK, jasne

Uczestniczka:  Mówi teraz pierwszy przewodnik, że ludzie często wyszukują i łączą rzeczy zewnętrzne, jakie się wydarzają, czy to w polityce, czy w przyrodzie i łączą to z rozwojem duchowym, oraz że te wszystkie wróżki, przepowiadacze, czy prorocy, to … Tak naprawdę prawdziwych proroków cechuje to, że oni nie łączą tej zewnętrzności z tym, co chcą przekazać duchowego, wewnętrznego, dotyczącego rozwoju duchowego człowieka.

Uśmiechnęłam się teraz, gdyż będąc ostatnio na ogródku, sama się zaczęłam zastanawiać nad anomalią, która się wydarzyła. Wczoraj to zauważyłam i zastanawiałam się teraz przez chwilkę, czy to ma jakieś przesłanie, a teraz otrzymałam odpowiedź, aby nie łączyć tych rzeczy ze sobą. Chcę powiedzieć, że zakwitła mała jabłonka. Wczoraj to zauważyłam, że są kwiatuszki na jabłonce i zakwitł krokus na ogródku. Zatem, myślałam tak podświadomie, że to jest jakiś znak, ale teraz i tutaj dostałam odpowiedź, że to są pewne zdarzenia zewnętrzne, które pokazują, że Ziemia wchodzi w taką częstotliwość, w takie wibracje i czasami natura pokazuje to w dziwnych formach  jakieś relacje i to, co się właśnie dzieje. Mogą się zdarzać coraz częściej takie różne i dziwne rzeczy dla ludzi, ale tak naprawdę to na drodze rozwoju duchowego ta zewnętrzność – i jeszcze raz powtarzają – nie powinna nas aż tak intrygować i zastanawiać. Są to piękne rzeczy, są to ciekawe rzeczy, ale one nie są jakieś ważne dla tego, co się dzieje w nas samych, dla naszej przemiany duchowej.