Przeskocz do głównej zawartości

Widzenia duchowe

Przejdź do wyszukiwania
Strona główna
Fundacja Widzenia duchowe
  
Widzenia duchowe > Widzenia > Przekazy i widzenia  

Przekazy i widzenia

Przekazy duchowe i widzenia duchowe – fragmenty z naszych sesji

 

To tylko wybrane, przykładowe materiały z o wiele szerszych zasobów, do których uczestnik zajęć otrzymuje sukcesywnie dostęp. Pozostałych materiałów nie udostępniamy publicznie i jest to tylko dla uczestników zajęć, którzy sami tego doświadczają i z tego korzystają.

 

Te tutaj udostępnione publicznie dotyczą zwykle ogólnych spraw rozwoju duchowego nie odwołujących się do konkretnej osoby. Mogą być też inne, nawiązujące częściowo do kwestii osobistych, do których jednak osoba ta ma większy dystans i uznała, że jest to przydatne, że możemy to udostępnić.

 

Na zamieszczenie tych fragmentów uczestnik zawsze wyraża zgodę.

 

 

Patrz też:   Wypowiedzi - Co to daje

 

 

UWAGA:  Jeśli masz problem z odsłuchaniem na Smartfonie lub Tablecie, patrz:   Android  (Samsung)    iOS, iPhone, iPad  (Apple)

 

 

 

I.           Przekazy – uczestnik nie tyle coś opisuje, nie jest prowadzona rozmowa, a jest bardziej skupienie na precyzyjnym przekazie słownym od innej postaci, z którą uczestnik ma właśnie kontakt

 

·         Współpraca i jej zalety. Rywalizacja niszczy ludzi. Przewodzenie w społeczeństwie. Manipulatorzy. Federacja zrzeszonych planet - 2009

 

Przesłanie na temat współpracy, o przywódcach i manipulatorach oraz rozwoju na Ziemi – zapis tekstowy w formacie PDF

The message on the essence of cooperation, leaders, manipulators, development on Earth (The Spiritual Seeing Foundation) – english translate in PDF

 

Treść przesłania:

 

Musisz zadawać bardziej konkretne pytania.  Mówią, że odpowiedzą.

Dobrze, że ze sobą współpracujemy, mówią, że to przyspiesza rozwój. Jest korzystne dla każdego z nas,  bo powoduje połączenie energetyczne na poziomie dusz.

Przewodnicy zawsze się cieszą kiedy ze sobą współpracujemy, zamiast ze sobą walczyć i konkurować o jakieś ziemskie i bezwartościowe rzeczy, koncentrując się na własnych przywiązaniach.

Współpracując możemy stworzyć coś większego. Tylko współpraca doprowadza do rozwoju, chociaż czasem konieczne jest oddzielenie, aby pomóc duszom zrozumieć jak to jest być samemu i dostrzec zalety współpracy.

Ludzie są sami na Ziemi i większość z nich nie rozumie istoty współpracy, nie współpracują ze sobą, a jeśli współpracują, to jednocześnie walczą ze sobą. Nie rozumieją, że nie trzeba walczyć ze sobą, ani konkurować. Sama współpraca wystarczy, aby każdy dostał to, o czym marzy i do czego dąży. Nie muszą ze sobą rywalizować. To jest wyniszczające, sprzyja negatywnym emocjom, które wywołują u ludzi różne choroby, przenoszą się na innych ludzi i negatywnie wpływają na środowisko, na rośliny, które to odbierają, które odbierają te uczucia. Nie lubią, jak to się dzieje, wytwarzają mniej tlenu, są zestresowane. Zwierzęta też to odbierają, wprawdzie przyzwyczajają się do obecności ludzi, jednak w wielu ludziach wyczuwają niechęć i żądzę zrobienia im krzywdy.

Chcą, aby było lepiej, a do tego może doprowadzić tylko współpraca. Nieważne, że ta współpraca jest tylko między kilkoma ludźmi. Od tego zawsze się zaczyna. Zaczyna się tylko od światełka, od kropli wody, która przemienia się w całą rzekę, spływając w dół i zabierając ze sobą resztę kropli. Taka rzeka ciągnie przez Ziemię i zbiera swoje żniwo, zrzeszając coraz większą liczbę ludzi i podnosząc  samoświadomość planety i wszystkich ludzi.

Niestety są osoby, inne cywilizacje, inne istoty,  którym zależy na tym, aby utrzymać istniejący stan rzeczy, aby ludzie nadal koncentrowali się tylko na walce. Pobierają oni energię z ich emocji, z ich wściekłości, z ich żądzy. Nie chcą, aby ludzie współpracowali ze sobą, bo to by doprowadziło do braku kłótni, do braku właśnie tych negatywnych emocji. Nie chcą, aby było lepiej, bo utraciliby źródło energii. Oni jej potrzebują, oni ją pochłaniają, są jak pasożyty, które nic od siebie nie dają, tylko jedzą.

Oszukują nie tylko ludzi pełnych żądzy, ale tych ludzi osamotnionych, pełnych lęku. U takich ludzi łatwiej zasiać lęk, aby cały czas on funkcjonował, aby cały czas móc od nich pobierać energię. Wykorzystują do tego pasożyty. Pasożyty się podłączają za pomocą nici, nici energetycznej i pobudzają w nas pewne wspomnienia, pewne emocje. Jeśli wtedy odpowiednio nie zareagujemy, to się karmią. Tych pasożytów by nie było, gdyby oni nie byli ich źródłem i pomagali przy ich tworzeniu.

Wiele jeszcze czeka pracy na Ziemi. Praca jest ważna, bo wyzwala w ludziach dobre emocje, dobre wartości. Praca uszlachetnia, ale nie zawsze. Trzeba w pracy znaleźć coś, co się naprawdę lubi, do czego się dąży. Nie każda praca jest dobra, ale każda jest ważna. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę.

Gdyby nie było pielęgniarek - nie miałby kto się opiekować chorymi. Gdyby nie było budowniczych - nie byłoby komu budować drogi. Dlatego też niezależnie od tego, czy ktoś zarządza firmą, czy ktoś przewodzi ludziom - każda praca jest ważna. Co istotne nie zawsze ci, co przewodzą powinni się tym zajmować,  bo przekazują ludziom nie te wartości, co trzeba i dzięki swym wrodzonym cechom przywódczym oraz talentom wykorzystują je w niewłaściwy sposób, pogrążając ze sobą resztę ludzi, wskazując nie ten kierunek.

Są przywódcami, którzy dzięki własnej instrumentacji i żądzom zdobyli swoją pozycję, ale mimo to z wyższego poziomu nie powinni jej zajmować, bo uciszają głos tym ludziom, którzy faktycznie powinni przewodzić. Jednocześnie te osoby, które faktycznie powinny przewodzić nie chcą się narzucać, co robią tamci "przywódcy". Nie rozumieją, że aby być przywódcą - tak na prawdę nie trzeba przewodzić, wystarczy wskazać drogę. Ludzie sami są w stanie być swoim przywódcą, sami być przywódcami dla siebie samych. W przyszłości nie powinno być coś takiego jak przywódca, tylko coś w rodzaju kolegium, kolegium ludzi współpracujących, wykorzystujących swoje talenty i dzięki temu wypracowujących najlepsze rozwiązania.

Gdyby było możliwe, gdyby zlikwidować, uniemożliwić, ograniczyć dostęp osobom o cechach manipulatora…  Oni są niebezpieczni, gdyż potrafią takiej grupie zasiać ziarno zniechęcenia, nakierować nie tam, gdzie trzeba.  Oni są niebezpieczni. Od nich powinno się zacząć, aby...  Oni są nawet gorsi od tych tak zwanych przywódców. Tamci chcą tylko rządzić. Kierunek... Niezależnie od tego, czy są głupi, czy nie, dążą do tego co chcą, natomiast manipulant jest bardzo często faktycznym źródłem tego kierunku, bo on potrafi tym przywódcom, temu przywódcy zasiać pewne ziarno, pewien kierunek do którego będzie dążył, a sam wykorzysta to na swoją korzyść, w ostateczności zasłaniając się tym przywódcą, który to w przypadku klęski poniesie odpowiedzialność, a manipulant się uchyli.

Szaraki są dobrymi manipulantami, manipulują ludźmi, manipulują też innymi istotami, aby pomóc się rozmnożyć, zebrać więcej energii. Pracują nad jakimś projektem, jakąś technologią  zwiększającą ich możliwości wpływu, który mają ograniczony ze względu na jakieś postanowienie, jakiś pakt...., nie, ochronę..., ze względu na ochronę istot wyższych, które czuwają nad przestrzeganiem pewnych niepisanych zasad, aby Federacja zrzeszonych planet mogła rzeczywiście powstać. Większość klanu Szaraków dążących do rozwoju tej technologii powinna ustąpić, bo uniemożliwia to zjednoczenie Federacji do której wstąpimy, kiedy rozwiniemy się na odpowiednio wyższy poziom, aby móc się kontaktować z innymi istotami. Mowa tu o postępie technologicznym, nie duchowym.

W przypadku postępu duchowego to nie ma znaczenia, bo i tak przeskakujemy na wyższy poziom egzystencji i koncentrujemy się na pomocy innym.

W przypadku rozwoju cywilizacji, wraz z rozwojem technologii mamy możliwość kontaktowania się z innymi cywilizacjami, które nie zawsze będą pozytywnie do nas nastawione, jak np. Szaraki, a trzeba wiedzieć, że przyszłość należy do nas. To my decydujemy w jakim kierunku pójdziemy. Co najważniejsze nawet drobna zmiana, jak współpraca między dwoma osobami może przynieść efekty wyższe, niż to by się zdawało, nie tylko dzięki:

- efektowi synergii

- efektowi rozproszenia wibracji na inne osoby i oddziaływania na innych ludzi

- wpływie na środowisko

- na roślinność

- na zwierzęta

 

 

·         Przesłanie na temat potrzeby dawania czegoś od siebie, aby coś stworzyć i pomnożyć, aby się rozwinąć. Tylko dając coś od siebie można coś uzyskać  (2009) – zapis tekstowy w formacie PDF

 

Treść przesłania:

 

Pustka. Wszędzie pustka, wszędzie przestrzeń, przestrzeń galaktyczna.  Nie chcę wam już pokazywać innych planet. Przyjrzyjcie się dokładnie. Widzę pulsującą białą kropkę. Pulsująca biała kropka się rozrasta w wielką białą kulę. Tym jest wasza planeta, z tego powstała. Tak się tworzy planety, z własnej myśli, z myśli, z energii, z samych siebie. Trzeba coś dać, aby coś stworzyć. Tylko dając coś można coś uzyskać, coś pomnożyć. Jeśli niczego nie dasz od siebie – chowasz energię, blokujesz przepływ dobrej …, blokujesz przepływ nici porozumienia. Nie możesz, ograniczasz  kontakt z innymi ludźmi, ograniczasz swój rozwój. Tylko dając coś od siebie możesz coś uzyskać, coś pomnożyć. Takie jest przesłanie. Aby rozwinąć tę waszą planetę musicie dać coś od siebie. Za każdym razem, gdy tam wchodzicie dajcie coś od siebie , cząstkę siebie. Wystarczy już, że się tym interesujecie, już samą myślą, nawet bez wchodzenia do tej planety…, wystarczy o niej pomyśleć, żeby na nią wpłynąć.  Nawet w przeciągu dnia przenieść się tam na chwilę w takich chwilach odprężenia. W tych chwilach w życiu udajcie się na tę planetę, aby odpocząć, zregenerować siły, zrozumieć sens istnienia. My zawsze wam pomożemy, my zawsze tam będziemy. My jesteśmy wszędzie, gdzie ludzie potrzebują naszej pomocy, gdzie możemy służyć innym ludziom. Z chęcią wam pomożemy w rozwoju waszej planety, w rozwoju nawet kolejnych planet przyjaznych względem siebie.

 

 

II.          Widzenia – pozostałe zapisy, gdzie uczestnik coś opisuje własnymi słowami, np. co widzi, czy też jest prowadzona jakaś rozmowa, a uczestnik wyraża swoje zdanie, pytania, obawy, zastanowienia się nad czymś. Tutaj też czasami jest przekaz, ale taki mniej precyzyjny i może też wtrącać się własne zdanie, dygresja na jakiś temat lub jakiś pogląd. Mimo wtrącenia się czasem własnych uwag, to i tak całość jest pilnowana w pewnych ryzach danego widzenia, a ta dyscyplina wynika ze wspólnego robienia widzenia, a nie samemu, nie indywidualnie (to bardzo ważne).

 

·         Szybkość zmian na Ziemi, przyspieszone przekazywanie wiedzy, niedziwienie się niczemu

 

2011.09.25  Szybkość zmian na Ziemi, przyspieszone przekazywanie wiedzy, niedziwienie się niczemu – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony w formacie PDF

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Drugi przewodnik teraz przejął inicjatywę i przekazuje.  Jest bardzo poważny i mówi, że przyszedł trudny czas dla nas, dla Ziemian. Jesteśmy w czasie, gdzie wszystko szybko następuje po sobie, że czasami odbiór przez ludzi - na mnie tu patrzy – wyczuwają, czy chcą się dowiedzieć wielu rzeczy, to w normalnych warunkach jeszcze kilkadziesiąt lat temu  miałabym spokojnie i sukcesywnie wszystkie te informacje dostarczane. Natomiast przyszedł czas dla nas tutaj na Ziemi, że musimy przebyć przyspieszony kurs. Musimy być bardzo ostrożni, uważni, ale otwarci na to co jest, co będzie do nas napływać. Jest bardzo wiele sił, istnień, które wspomagają nas na co dzień w naszym działaniu. Bardzo się cieszą, bo coraz więcej ludzi jednak otwiera się na te ich działania. Jest wiele ludzi, którzy są w ogóle zdziwieni, jeszcze się boją otworzyć, ale po to właśnie istnieją tacy ludzie jak ty Arturze i jak teraz w tym kręgu jestem ja, czy nasi znajomi na portalu naszym Spotkania, żeby coraz szerzej i głośniej było o tym słychać. To zatacza kręgi. Jest nas coraz więcej i coraz głośniej ludzie zaczynają mówić o rzeczach duchowych, o których jeszcze kiedyś, parę lat temu – wstydziliby się mówić głośno, czy baliby się, aby nie być nazwani maniakami, czy jakimiś dziwnymi ludźmi. Jest teraz atmosfera bardzo przyjazna, że możemy być spokojni i mówić otwarcie.

Będzie się to wszystko tak układało, że ma to zataczać coraz większe kręgi i będzie zataczało. Jesteśmy – ja, tutaj patrzy na mnie, tak to zrozumiałam – następnym jeszcze elementem do tego, żeby te klocki układały się w to, co ma się ułożyć. Coraz więcej będzie nam w jakiś sposób oferowane i mamy się niczemu nie dziwić, czy jakiekolwiek zbiegi okoliczności i spotykanie ludzi na swojej drodze. To wszystko będzie się działo. Mamy właśnie przyjmować to ze spokojem. To działa w wielu kierunkach. Oczywiście różni ludzie mają różne predyspozycje i różnorodność informacji, która idzie z różnych kierunków jest bardzo dobra, bo wyrównuje poziom i wyrówna ten poziom w określonym czasie.

 

·         Lęk bardzo szybko zamyka i blokuje człowieka w jego świadomości, nie poddawajmy się temu

 

2011.09.25  Lęk bardzo szybko zamyka i blokuje człowieka w jego świadomości, nie poddawajmy się temu  – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony w formacie PDF

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Drugi przewodnik przesłał mi taką informację, aby nie poddawać się strachowi. Zobaczyłam teraz naszego Papieża  Karola Wojtyłę w swoim wyrazie i zrozumiałam to w ten sposób, że także on przesyłał nam to za swojego życia, gdy mówił - nie lękajcie się. Nie odbierałam wtedy tego tak, jak teraz to zrozumiałam, bo właśnie przewodnik pokazał mi ten fragment z tą wypowiedzią „nie lękajcie się”, bo strach zabija. Strach powoduje, że ograniczamy nasze myślenie i zaczynamy się chować, gubimy się i to strasznie szczelnie zamyka. Bardzo szybko zamyka to przenikanie energetyczne. W momencie kiedy zaczyna szwankować psychika – teraz zobaczyłam mózg – to ten odbiór jest niestety, ale nieprawidłowy. Zatem strach jest jak ten szatan – przyszło mi teraz do głowy - że ten lęk to jest takie piekło i szatan, który zamyka w takim ogniu wewnętrznym oraz człowieka spala. Tak to zobaczyłam.

 

·         Dwaj Przewodnicy - wydarzenia i przyszłość Ziemi, abyśmy tym nie żyli, a bardziej swoim rozwojem, a bardziej tym, co wewnątrz nas

 

2011.09.25  Dwaj Przewodnicy - wydarzenia i przyszłość Ziemi, abyśmy tym nie żyli, a bardziej swoim rozwojem  – zapis tekstowy dosłowny i poprawiony w formacie PDF

 

Treść widzenia (zapis nieco poprawiony stylistycznie):

 

Pytanie Artura:   Czy mogliby jeszcze nam powiedzieć coś na temat Ziemi i tej obecnej sytuacji?

Uczestniczka:  Dostaję taką myśl, że oni nie chcieliby nam w jakiś sposób nakierowywać naszych myśli, czy pokazywać nam za bardzo i za głęboko do czego świat zmierza. Czasami mogłoby to nas przerazić, a nie chcą tego robić, bo to wszystko co się dzieje – ma się dziać. Natomiast obydwaj przewodnicy skupiają moją myśl na tym, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Zewnętrzność, która się dzieje, czy sytuacje pogodowe, w tym jakiekolwiek negatywne, które się na Ziemi odzwierciedlają – żebyśmy się nie skupiali szczególnie na tym co się dzieje zewnętrznie, bo to się zawsze działo. Może być kumulacja tych różnych zdarzeń i wydarzeń. Chodzi o to, żebyśmy nie skupiali uwagi na tym, co się na zewnątrz dzieje. Jeżeli obraliśmy sobie taką drogę, taką ścieżkę duchową i chcemy dążyć do czegoś co jest wewnętrzne, a nie zewnętrzne, to tak naprawdę żaden kataklizm i żadna sytuacja zewnętrzna nie zaburzy nam tego rozwoju. Mówi, abyśmy także nie tworzyli takich otoczek czarnowidztwa, takich rzeczy tragicznych, żebyśmy nie wiązali tego jednak z  naszą drogą, bo to co ma się wydarzyć, musi się wydarzyć. Natomiast  to nie ma jakby wpływu na…, nie powinno mieć wpływu na nasze myślenie, na naszą drogę. Chcieliby też – przekazują - żebyśmy nie kierowali się tym lękiem, że coś się nam może stać. Cokolwiek się stanie, to i tak jest to…, jesteśmy na takich już swoich ścieżkach, że nic nas praktycznie nie może zatrzymać – tylko my sami, żebyśmy się nie lękali i nie patrzyli w taki sposób, bo to uwstecznia. Każdy lęk jest taką barierą, przeszkodą i zatrzymywaniem nas na tej drodze.

Artur:  OK, jasne

Uczestniczka:  Mówi teraz pierwszy przewodnik, że ludzie często wyszukują i łączą rzeczy zewnętrzne, jakie się wydarzają, czy to w polityce, czy w przyrodzie i łączą to z rozwojem duchowym, oraz że te wszystkie wróżki, przepowiadacze, czy prorocy, to … Tak naprawdę prawdziwych proroków cechuje to, że oni nie łączą tej zewnętrzności z tym, co chcą przekazać duchowego, wewnętrznego, dotyczącego rozwoju duchowego człowieka.

Uśmiechnęłam się teraz, gdyż będąc ostatnio na ogródku, sama się zaczęłam zastanawiać nad anomalią, która się wydarzyła. Wczoraj to zauważyłam i zastanawiałam się teraz przez chwilkę, czy to ma jakieś przesłanie, a teraz otrzymałam odpowiedź, aby nie łączyć tych rzeczy ze sobą. Chcę powiedzieć, że zakwitła mała jabłonka. Wczoraj to zauważyłam, że są kwiatuszki na jabłonce i zakwitł krokus na ogródku. Zatem, myślałam tak podświadomie, że to jest jakiś znak, ale teraz i tutaj dostałam odpowiedź, że to są pewne zdarzenia zewnętrzne, które pokazują, że Ziemia wchodzi w taką częstotliwość, w takie wibracje i czasami natura pokazuje to w dziwnych formach  jakieś relacje i to, co się właśnie dzieje. Mogą się zdarzać coraz częściej takie różne i dziwne rzeczy dla ludzi, ale tak naprawdę to na drodze rozwoju duchowego ta zewnętrzność – i jeszcze raz powtarzają – nie powinna nas aż tak intrygować i zastanawiać. Są to piękne rzeczy, są to ciekawe rzeczy, ale one nie są jakieś ważne dla tego, co się dzieje w nas samych, dla naszej przemiany duchowej.

 

Data ostatniej modyfikacji: 2017-10-13 05:28 , autor ostatniej modyfikacji: Artur Zgadzaj