Dlaczego?

Widzenia duchowe bardzo pomagają w konkretnych sytuacjach. Można lepiej zrozumieć dlaczego ludzie zachowują się w określony sposób oraz dlaczego pewne rzeczy dzieją się w naszym życiu. Dlaczego pewne sytuacje się powtarzają, choć w nieco innych okolicznościach i powtarzają się pomimo zmian gospodarczych, czy technologicznych. Jednak zmiany techniczne nie są tu istotą rzeczy, lecz to jak myślimy i czujemy, jak coś odbieramy i jak na to potem reagujemy. Jeśli sposób naszych reakcji i uprzedzeń się nie zmienia, to sytuacje będą się powtarzać, czy tego chcemy, czy też nie. Owszem, chcemy powtórzenia, gdy nam te sytuacje odpowiadają, lecz nie chcemy, gdy się nam nie podobają. Człowiek wkłada dużo starań, a nawet wysiłku, aby pewne sytuacje trwały nadal, aby je przyciągnąć do siebie, a jednocześnie uparcie chce odepchnąć te niechciane sytuacje. To się często dzieje, choć na co dzień nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Nie zdajemy sobie sprawy z tego ruchu myśli, ruchu od czegoś niechcianego do czegoś pożądanego i oczekiwanego. Uważamy pewne rzeczy za naturalne, za oczywistości, a niekoniecznie to takie oczywiste jest. Gdy człowiek przyjrzy się jak powstają pewne zdarzenia, jak są powiązane z tym naszym ruchem od niechcianego do oczekiwanego, to może to nam przynieść wiele korzyści, aby przykre sytuacje nie musiały się powtarzać, choć w nieco zmienionej formie.

To wielka rzecz móc to zobaczyć, jak to działa, aby móc sobie poradzić z lękiem, ze stresem, z przykrymi zdarzeniami i konsekwencjami, ze zmęczeniem, z bólem głowy, z niemożnością normalnego spania, z niechęcią do wstawania, ze smutkiem, z patrzeniem tępo w ścianę, z żalem do świata i do innych, z poczuciem krzywdy i winy, z poczuciem totalnego odrzucenia.

Naprawdę, kiedy zobaczy się jak działa nasz umysł, jak działają myśli i wyobrażenia, jakie skutki wywołują, jak to jest powiązane z tym, co się nam zdarza potem następnego dnia, za tydzień, za miesiąc i za 10 lat – to chce się powiedzieć – proszę, zobaczcie to, spójrzmy na swoje życie, przyjrzyjmy się temu.

Gdy na coś patrzymy i pozwoli się umysłowi pójść dalej, to tworzone jest wyobrażenie na ten temat, a za tym idzie jakieś wartościowanie tego, jakaś forma oceny. Zostaje sklasyfikowane – czy jest miłe, czy też nie. Wraz z tą oceną, rzecz ta jest teraz oczekiwana i przyciągana lub też przeciwnie  - spychana i niechciana. Rzecz, na którą patrzyliśmy znika, bo skupiamy się zaraz na czymś nowym, ale powstałe wyobrażenie zostaje, jak cierń. To, że takie wyobrażenia zostają można się przekonać, gdy ktoś chce się na czymś skupić, ale natłok myśli i spraw mu na to nie pozwala i wtedy walczy z myślami. Zatem dana osoba stara się zasilać jedne myśli, a inne nie. Czy to jest skuteczne?

Przyglądamy się temu całemu procesowi myśli, jak działają wyobrażenia, jak to skutkuje w naszym życiu. Widzenia duchowe polegają najpierw na przyjrzeniu się czemuś, a dopiero potem wyciąganiu wniosków. Nie zaczynamy od żadnej teorii, czy dogmatu, lecz od tego, jak jest faktycznie. Poza tym – kto miałby wyciągać wnioski, jaka istność w nas? Jeśli będzie się to odbywać poprzez argumenty za i przeciw, poprzez kombinacje myślowe, czy tylko analizę intelektualną, - to wnioski wyciągnie się tylko takie, jakie będą się wydawać lepsze, milsze, bardziej ciekawe, dające więcej jakichś korzyści. Czyli na logikę lepsze dla nas. Czy tak wyciągnięte wnioski są równie dobre z głębszego punktu widzenia, na wyższym poziomie? Niekoniecznie.

Wyciąganie wniosków tylko tym osobistym kombinowaniem jest zawsze ograniczone do własnego interesu, do własnego ja, bo w końcu od tego ja się to zaczęło i na to ja zdaliśmy się w tej ocenie. W końcu kto określił, że jest to lepsze dla mnie? Skąd to wiemy?

Jest inny sposób obserwacji i przyglądania się różnym sprawom. Zapraszamy.

 

    Nasza Ziemia i nasz rozwój duchowy

Człowiek jest skupiony na swoich osobistych sprawach i często na sobie. Trzeba jednak pamiętać, że Ziemia to nasz wspólny dom. Chodzi o wszystko – o powietrze którym oddychamy, o ziemię, o wodę, o przyrodę, o całe nasze środowisko życia. Nasz sposób funkcjonowania ma na to duży wpływ. Nasz przemysłowy sposób rozwoju podcina gałąź na której siedzimy. Nie czujemy tego, nie widzimy tego, gdy zajmujemy się codziennymi sprawami, coś załatwiamy. Rozwój duchowy jednostki może przełożyć się na zrozumienie nie tylko siebie, ale wspólnego życia oraz jak jesteśmy powiązani z ziemią, na której żyjemy. Wraz ze zrozumieniem tej gonitwy za przyjemnym i uciekania od tego co nieprzyjemne, zaczynamy rozumieć życie szerzej i bardziej je szanować. Dlatego rozwój duchowy jednostki, jest tak prawdę mówiąc rozwojem całości i na zasadzie wspólnego połączenia służy tej całości. Wzrasta w kimś odpowiedzialność za całość istnienia, a nie tylko za swe osobiste życie. Ta odpowiedzialność wzrasta bez karania, bez moralizowania, bez nakazów, bez wsadzania do więzień. Dzieje się tak ponieważ wynika to ze zrozumienia, ze spojrzenia na wszystko z innej perspektywy.

Czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek nad tym ile wysiłku ludzkość podejmuje, aby żyć moralnie, aby żyć porządnie, aby nie szkodzić innym? Ileż trudu w to wkładamy! Jakim kosztem się to odbywa, aby przymusić kogoś, aby postępował zgodnie z głębszymi zasadami, aby potem pilnował jakby sam siebie? Ileż trzeba przepisów stworzyć, aby to wszystko określić, a przepisy moralnego postępowania ciągle uaktualniać, luki usuwać i poprawiać, egzekwować i pilnować realizacji. A co by było, gdyby człowiek nie musiał tak pilnować jeden drugiego, aby było dobrze, aby żyć moralnie? Co by było gdyby nie musiał nawet sam siebie tak kontrolować, gdyby to wynikało po prostu z niego. Jeśli jest takie podejście, to powinniśmy je odkryć, aby było lepiej, dla dobra nas wszystkich.

Dokąd zmierzamy? Jaki jest nasz kierunek? Czy zastanawiamy się nad tym dokąd idziemy i właściwie po co? Powinniśmy badać, jakie są skutki takiego, czy innego podejścia do pewnych spraw. Powinniśmy przyglądać się jak jedne myśli są powiązane z innymi. Powinniśmy być bardziej odporni na trudności, na niemiłe zdarzenia i odczucia, abyśmy nie musieli gonić za utopiami, aby lepiej się poczuć. Czy musimy każdą myśl kontrolować? Czy musimy ciągle pilnować, aby czasem nie wyszła jakaś niemiła myśl, odczucie, czy zdarzenie? Czy wiemy skąd pojawia się w nas napięcie i frustracja? Jak sobie z tym poradzić?

Widzenia duchowe uczą jak być z niekomfortową sytuacją, z niemiłym odczuciem. Innymi słowy dają większą odporność na stres. Wzmacniają odporność człowieka na różne sytuacje. Mówimy na różne, a nie na coś konkretnego. Owszem, można przez jakieś ćwiczenia zdobyć odporność na coś konkretnego, ale jest to wtedy bardzo ograniczone tylko do tej sytuacji. W innej sytuacji dana osoba już sobie tak nie radzi. Zaś poprzez wgląd w siebie i rozumienie siebie, jak działa umysł uzyskuje się większą odporność, która jest bardziej uniwersalna i w większym stopniu niezależna od sytuacji. Oczywiście nie od razu, ale ważny jest kierunek w jakim zmierzamy i co na danej drodze ostatecznie uzyskujemy.

Wszystko to wpływa na całą Ziemię, na nasz wspólny dom, na rośliny, na zwierzęta, na przyrodę, na to jak coś traktujemy, jak do czegoś podchodzimy. Chodzi o całe środowisko w którym się poruszamy i mamy swój wspólny byt i jak będziemy się w tym czuć, aby pracować, aby się uczyć, aby odpoczywać.

 

    Odpowiedzi na nurtujące pytania

„Dlaczego tutaj jestem? Dlaczego tu się znalazłam? Nie miałam znaleźć się tutaj. Czemu wybrałam tę ścieżkę? Znowu dałam się ponieść. Znowu jestem w tej sytuacji. A to nie ma znaczenia, mimo że tu jestem. To wszystko może się zmienić, to cały czas się zmienia. Ale błądzę. Błądzę i skupiam się na tym, co nie trzeba. Upatruję pewne rzeczy tam, gdzie nie trzeba. Upatruję swoje sprawy prywatne w życiu zawodowym. Źle wiążę te sprawy, źle wiążę sprawy prywatne z życiem zawodowym. Nie potrafię tego połączyć, nie potrafię pewnych rzeczy zrozumieć. Targam się, walczę. Nie chcę walczyć, ale walczę. Chcę zaprzestać, ale nie mogę. Chcę wybrać dobrą ścieżkę, ale znowu błądzę.

Chcę zobaczyć inne ścieżki prowadzące do rozwoju, prowadzące do lepszego życia. Chcę zrozumieć, chcę być świadoma. Chcę pojąć dlaczego w taki sposób się zachowuję, a nie inny. Dlaczego ludzie reagują na mnie w ten sposób, a nie inny? Czemu oni mi to robią? Czemu oni mi to robią? Ja to wiem. Ja to bardzo dobrze wiem, ale się targam, ale znowu wybieram złą ścieżkę, znowu daję się ponieść.”

Zatem, jak z tego błędnego koła wyjść, aby sytuacje się nie powtarzały? Temu właśnie służą zajęcia z widzeń duchowych. Człowiek nie jest z gruntu zły. Nawet ten „zły” w głębi swej duszy pragnie wydostać z tego, co go doprowadziło do tej sytuacji. Tylko, że zewnętrznie temu zaprzeczamy, śmiejemy się, czasem przez łzy. Zatem widzenia duchowe są dotarciem do tego, co czujemy w swym środku, w sercu, w duszy. Są odkryciem – czego my właściwie chcemy i o co nam tak prawdę mówiąc chodzi. To dotarcie do siebie – nic więcej i aż tyle.

 

A jakie są pytania kogoś innego?

Tylko dana osoba może sama je wydobyć z siebie i dotrzeć do nich. To zależy od niej i jej otwartości. Choć widzenia duchowe omawiają sprawy ogólne i dotyczące wszystkich ludzi, to dotykają też spraw bardzo indywidualnych, bardzo osobistych. To wychodzi zwłaszcza w tym, co dana osoba może odczuć i zobaczyć. Sposób jej reakcji na to, co się pojawia – jest jak lustro, w którym można się przejrzeć, zobaczyć istotne kwestie z naszego życia, a także te wspólne dla wszystkich. Czasami może być też coś bezpośrednio osobistego, np. konkretna odpowiedź na własne problemy i sytuacje.

 

Współpraca

Widzenia duchowe uczą współpracy, pokazują zalety współpracy między ludźmi, istotami, a nawet z samym sobą, ze swą duszą. Zwykle nie współdziałamy, a jeśli już, to jednocześnie walczymy ze sobą i rywalizujemy o jakieś ziemskie zasługi i rzeczy. Można poprzez widzenia zobaczyć jakie podejście do czego w ostateczności prowadzi i co na koniec uzyskujemy.

 

Czy to jest jakaś wiara, teoria, ideał lub wzorzec?

Nie tworzymy żadnej nowej teorii. Nie tworzymy schematu, czy ideału, do którego uczestnicy zajęć mieliby dążyć. To odkrywanie tego co jest, a nie tworzenie czegoś, czego nie ma.

 

Jak to wygląda technicznie?

Widzenia są proste w nauce, choć zgłębienie siebie może wymagać więcej czasu niż kilka zajęć. Nie potrzeba mieć jakichś zdolności od urodzenia. Nie potrzeba mieć do tego predyspozycji duchowych. Odległość również nie jest obecnie przeszkodą i pomagają w tym takie formy technicznej komunikacji jak telefon, czy internet. Prowadzimy zajęcia zdalnie, jak również stacjonarnie i wyjazdowo. Jeśli jest możliwość zebrania jakiejś grupy osób, to możemy przyjechać w dowolny region Polski, aby zrobić przynajmniej spotkanie zapoznawcze i podsumowujące, a dalej zajęcia zdalne poprzez Skype, a także można zrobić zajęcia stacjonarnie na miejscu, czy w jakimś ośrodku. Zatem nie jesteśmy przywiązani do żadnego stałego miejsca, że tylko do nas trzeba przyjeżdżać. Nie, to jest dla różnych środowisk i miejsc. Nie o miejsce chodzi, lecz o człowieka, o to co dzieje się w nas i jak to wpływa na wszystko z czym się stykamy.

 

Jak można się tego nauczyć? Czy są tego jakieś przykłady?

Można wziąć udział w zajęciach. Można poczuć siebie, swe serce, swój umysł, swoją duszę. Można też posłuchać i zorientować się co inni widzą i czego się dowiedzieli. Można otrzymać dostęp do takich materiałów, jeśli dana osoba zorientuje się już na czym to polega. Trzeba najpierw samemu doświadczyć. Materiały te są dostępne dla uczestników zajęć.

 

   Nasze działania:

 

1.   Dla osób pragnących zrozumieć swe życie, dlaczego coś dzieje się tak, a nie inaczej, skąd biorą się pewne zdarzenia w ich życiu – sesje indywidualne i grupowe, różnego rodzaju warsztaty.

2.   Dla osób interesujących się rozwojem duchowym – możliwość zapoznania się z tym podejściem oraz pogłębienia tego, aż do zaangażowania w działania Fundacji.

3.   Wykłady, prelekcje, rozmowy oraz artykuły – zwłaszcza na tematy związane z pozytywnym i negatywnym odczuciem, miłymi i niemiłymi obrazami, chęcią przykrycia i odrzucenia tego co niemiłe i jak do tego podejść.

4.   Warsztaty malarskie jako świetna forma lepszego kontaktu z samym sobą.

5.   Dla dzieci z Domów Dziecka - zależnie od wieku:

·         Dla małych dzieci zajęcia grupowe, jak malowanie obrazów i rysowanie poprzez to, co same zobaczą. W trakcie tego jest uproszczona rozmowa o odczuciach i wrażeniach, znaczeniu tego co malują. Bardzo uproszczone formy budzenia w nich odbioru siebie i własnych odczuć. Prosty język. Proste obrazy, a jednak które mogą wydobyć uczucia, co się chce, czy też jak coś odbierają.

·         Dla dzieci starszych oprócz zajęć grupowych, zaczynają pojawiać się spotkania indywidualne. Także jest malowanie i rysowanie tego, co się pokazuje. Jest to świetna forma komunikacji z dzieckiem bez narzucania poglądów i przekonań. Dzięki temu wychodzą ich uczucia, ich troski, obawy, uprzedzenia, tęsknoty i marzenia oraz dzieci odkrywają swe predyspozycje, nawiązują kontakt ze swym wnętrzem lepiej orientując się czego właściwie chcą.

6.   Dla więźniów i ich dzieci:

·         Dla więźniów - zajęcia indywidualne umożliwiające zobaczenie wielu aspektów swego życia, co doprowadziło daną osobę do tego punktu i co dalej.

·         Dla dzieci, których rodzic jest aktualnie w więzieniu.

 

 

    Odpłatność

Pierwszych  7 (siedem) sesji jest bezpłatnych dla danej osoby. Później zacjęcia są odpłatne na częściowe pokrycie kosztów Fundacji - 10 zł za każdą sesję lub spotkanie. Istnieją też warsztaty tematyczne, które są odpłatne zależnie od ich typu i warunków. Patrz szczegóły na stronie Warsztaty duchowe w części Odpłatność.

Z reguły nie są to duże kwoty, zaś prowadzący osobiście nie pobierają dla siebie żadnych wynagrodzeń i robią to bezpłatnie, nieodpłatnie. Uzyskane środki przez Fundację przeznaczane są na bieżące opłaty Fundacji, na organizację spotkań, utrzymanie serwera, opracowywanie materiałów i na możliwość poszerzenia działań, aby móc dotrzeć z tym do większej grupy osób, aby inni też mogli z tego skorzystać i im pomóc. Część pieniędzy przeznacana jest także na organizację specjalnych zajęć bezpłatnych – patrz opis poniżej.

Fundacja nie ma obecnie sponsorów, ani żadnych dużych darczyńców, a utrzymuje się tylko z wpłat własnych uczestników zajęć i wpłat własnych niektórych prowadzących.

Część zajęć jest bezpłatna, jeśli są one kierowane do osób z poważnymi problemami finansowymi, np. bezdomni, więźniowie, dzieci w Domach Dziecka, czy dla osób bez podstawowych środków do życia. Jednak nawet wtedy uczestnicy mogą coś dla innych osób zrobić w innej formie i pomóc im w ten sposób, tak jak sami otrzymują pomoc. Ta cząstka dana od siebie jest ważnym elementem edukacyjnym i przykładamy do tego dużą wagę. Dajemy narzędzia, aby dana osoba mogła zmienić swoje życie i wydobyła się z pewnych problemów, ale nie zajmujemy się pomocą finansową, ani materialną, nie jesteśmy instytucją typowo charytatywną (wywodzące się od miłosierdzia o podłożu religijnym), ani filantropijną (wywodzące się od świeckiej formy wspierania czysto materialnego). W Statucie Fundacji nie jest to tak określone. Natomiast pomagamy w rozwoju duchowym w sensie pomocy w zrozumieniu, pomagamy coś zobaczyć i zrozumieć życie, sens istnienia – to jest to, czym się zajmujemy. Może to danej osobie bardzo pomóc w rozwiązaniu jej przeróżnych problemów osobistych, o czym świadczą niektóre wypowiedzi w naszym dziale Wypowiedzi - Co to daje.

 

Warsztaty duchowe

Warsztaty stacjonarne

Warsztaty stacjonarne dla firm

Warsztaty stacjonarne zagraniczne

Warsztaty zdalne, przez internet

 

Prezentacja video

Wypowiedzi - Co to daje

Przekazy i widzenia

Artykuły

Listy do przyjaciela

 

  Kanał informacyjny RSS - Artykuły

 

Facebook    YouTube    Twitter

 

 

 

 

Fundacja Widzenia duchowe       

Artur Zgadzaj    tel. 601 248021   Skype: artur.zgadzaj  e-mail:   artur.zgadzaj@wp.pl

Zobacz także

Strony wewnętrzne
Inne strony Fundacji
Dodatkowe materiały

    ​Bieżące wydarzenia i spotkania

    Free counters!